środa, 24 października 2012

Kwiaty bzu

Bzy
Gdy pod Twoim oknem maj zakwitnie bzami, 
Poezji zapachu otulony tiulem, 
Dusze znów ożyją uczuć pragnieniami, 
A wiosna swym czarem obejmie je czule.
Wtedy Cię odnajdę, gdzieś na końcu świata, 
Niosąc bzu naręcze, rosą wykąpane, 
Aby wraz z miłością zaklętą w tych kwiatach, 
Złożyć w Twoje ręce serce rozkochane.
Kurek Jan Lech



Maj szalony.Bzem ugajony.
Śpiewem ptasząt rozdźwięczony
Amforą słodyczy woni otulony.
W krzewach bzu się skryłam.
Fioletem, różem, bielą otuliłam.
Ametystu tajemnicę poznałam.
Gamy uczuć klawiatury doznałam.
Drżą krople na kiściach,
co wyrastają ku słońcu
w międzyliściach.

Migoczą w nich promyki,
takie iskrzące diamentu kamyki.
Trwa urok i czar wiosny,
by w sercu miłosne emocje rosły.
Błyszczą jak gwiazdy oczy.
gdy miłość mnie welonem otoczy.
... Serce gotowe ...
do skoku w bzu urodę.
Zola
Rwanie bzu
Narwali bzu, naszarpali, 
Nadarli go, natargali, 
Nanieśli świeżego, mokrego, 
Białego i tego bzowego. 

Liści tam - rwetes, olśnienie, 
Kwiecia - gąszcz, zatrzęsienie, 
Pachnie kropliste po uszy 
I ptak się wśród zawieruszył. 

Jak rwali zacietrzewieni
W rozgardiaszu zieleni, 
To się narwany więzień 
Wtrzepotał, wplątał w gałęzie. 

Śmiechem się bez zanosi: 
A kto cię tutaj prosił? 
A on, zieleń śpiewając, 
Zarośla ćwierkiem zrosił. 

Głowę w bzy - na stracenie, 
W szalejące więzienie, 
W zapach, w perły i dreszcze! 
Rwijcie, nieście mi jeszcze!
Tuwim Julian
Twoje imię to bzy
Ja je pieszczę z radością palcami
Taka słodycz w nich tkwi
więc obdaruj mnie dziś słodyczami.

A najlepiej mnie weź
do krainy co bzami upaja 
i na rekach mnie nieś
Ty mój Kajus a ja Twoja Kaja.

Oddam Ci cały świat
oddam siebie za chwilę rozkoszy
Zanim bzu zginie kwiat
Zanim ktoś zechce chwilę tę spłoszyć.

Twoje imię to bzy
Z każdą wiosną zapachem powróci
Lila- róż bzowe sny
i melodia, co lekko się nuci.
marzycielka
Bez pąki zielone wypuszcza
Kwiaty w gałęzie już są  wplecione
liście powoli otwierają wnętrze
Które co rano błyszczy zroszone

Słońce podgrzewa drzewka radośnie
Śląc z wysokości uśmiech promienny
Za oknem wiosna tańczy w ogrodzie
Chociaż jeszcze krajobraz senny
Erotyk o bzach
Bzy gęsto sterczą sztorcem,
Gruboziarniste i mokre,
Stokrotne, gotowym wierszem,
radośnie rozrosłe bzy.
O szóstej rano wstałaś,
Dziewczyno z prężnym sercem,
I łamiesz, z miłości dla mnie,
promieniejące bzy.
Tak wcześnie i już tak gorąco.
A cóż dopiero w południe,
Gdy jeszcze mocniej w nozdrza 
uderzą zerwane bzy!
Dziewczyno na palcach wspięta,
Której ręce tak czule,
Z taką nadzieją chwytają 
coraz pełniejsze gałęzie!
Dziewczyno bardzo szczęśliwa,
Z listem wycałowanym,
Z listem okrutnie krótkim,
Cóż na nie miłość poradzę?
Trzęsę się twoim szczęściem
I drżę jak targane bzy.
Julian Tuwim

Bez
Przyniosłeś mi bez pięciolistny
w klapie od marynarki.
Świecił jak absurd czysty.
Jak order. Albo jak antyk.
Zakwitł zwyczajnie, jak wszyscy,
gdzieś na świętego Andrzeja...
Tylko od innych był tkliwszy.
Jak uśmiech. Albo nadzieja.
Bez pachniał bzem najczęściej
i przekwitł o swojej porze.
Zostało mi po nim szczęście
w liliowo bzowym kolorze.
Agnieszka Osiecka


Gałązka bzu
Skusił mnie zapach, w tę bzową aleję
zboczyłam z drogi codziennej, do pracy
patrzę z zachwytem, a wzrok mi się śmieje
zakwitły moje ulubione kwiaty

Kiście bzu ciężkie od porannej rosy
już mnie witają, chyląc się w ukłonie
a wewnątrz krzewów, ptasząt dźwięczne głosy...
w prześlicznych trelach, cały szpaler tonie

Idę wtulona, w swoich marzeń tęczę
jak w transie, chwili niesiona falami
nie zdolna dostrzec że, obok mnie jeszcze
ktoś inny także zachwyca się...bzami?...

Nagle trzask słyszę, gałązka się łamie
znieruchomiałam...kto śmie niszczyć piękno?
Przecież nie można tak, kochany Panie!
Proszę...dla pani zerwałem tę jedną...
zofia
Piękny krzak bzu
przy płocie rośnie,
jakby ktoś zapomniał
przypomina o wiośnie.

To miesiąc maj
bez u nas gości
czasami dla czerwca
odstąpi tej miłości.

Szczególnie wieczorem
zapachem nas kusi,
kto obok przechodzi
zatrzymać się musi.

Niektórzy w wazonach
gałązki wstawiają
w ten sposób w domu
zapach wiosny mają.

Ja osobiście
kwiatów nie zrywam
wolę jak rosną,
a ja wśród nich przebywam.
Neil
Marzenie
Ten jeden raz
zatrzymać czas,
gdy szczęście rękę poda.
Uchwycić dłoń,
bzów poczuć woń,
zajaśnieć jak pogoda.
Dać życiu znak,
że właśnie tak,
gdy raźno ci na duszy.
Pokonać strach.
Zakwitnąć w snach,
nim zegar dalej ruszy.  
Salomea58
 




Wieczór w bzach
 Wiosenny wiatr mię bzami owiał,  
 Trąciłaś ogród lekkim ruchem,  
 Twój płaszcz przygasnął, poliliowiał  
 I stał się kolorowym puchem.  
 Zmierzch ci jak pająk na sukienkach  
 Koronki w dzwonki wyhaftował,  
 Jak pióro senne po mych rękach,  
 Po twarzy twój przepływa owal.  
 W latarniach ulic drżą motyle,  
 Ciemnieje dal i gra bezkreśnie;  
 Mglisz się, zanikasz w świateł pyle,  
 Rozwiewasz mi się w bzach, jak we śnie.
Wierzyński Kazimierz
Bez
Zobaczyłam w ogrodzie krzak bzu.
Wyrastał z ziemi ot, tak sobie, 
prostodusznie rozrzucając liście.
Niósł na ramionach kwiaty, 
jak nagie dzieci,
nie wstydząc się ich nagości.
Myślałam: w czym siła tych kwiatów, 
prostych jak dziecięcy rysunek?
Skąd taka moc 
w naiwnym kwiatostanie?
Dlaczego mędrców, 
pasterzyków i poetów 

wzruszają te krzyżyki na patyczkach?
Tak wiele ludzie pojęli, 
tyle zdołali uczynić,
a jednak brak im słów,
aby oddać oblicze kwiatów.
Dlatego w milczeniu stoimy, 
patrzymy i myślimy, myślimy...
Ksenia Niekrasowa
Bzy
Kiście kwiatami nabrzmiałe,
pełne słowiczej piosenki,
w fioletach, lila i białe,
same się pchają do ręki.
Perfumowane rosą,
brylantów błyskami w kwiatach,
głowy dumnie podnoszą
i zapraszają do lata.
sosna







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz